Z Anną Streżyńską, prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej, o podziale TP i blokowaniu przez samorządy inwestycji telekomunikacyjnych rozmawia Piotr Dziubak
Kilka miesięcy temu powiedziała Pani, że widzi dobrą wolę po stronie Telekomunikacji Polskiej, jeśli chodzi o współpracę z Urzędem Komunikacji Elektronicznej i że być może podział spółki nie będzie konieczny?Operator uprzedza decyzję o separacji?Wtedy nie było Polski samorządowej. Tak, rzeczywiście samorządy odgrywają w tym procesie specyficzną rolę. Ustawa powinna narzucić pewne pozytywne reguły gry, które przecież nie wyeliminują samorządów z procesu decydowania o umiejscowieniu inwestycji. Nie chodzi przecież o kneblowanie lokalnych władz. Natomiast nie może być tak, że niektóre samorządy, chcąc robić własne interesy telekomunikacyjne, blokują inne podmioty działające na rynku. Są też przypadki całkowitego wstrzymania inwestycji bez powodu. Mam wrażenie, że to jest w programie wyborczym niektórych wójtów czy burmistrzów. Na szczęście to jest mniejszość. UKE ma specjalną ofertę dla samorządów i pomagamy samorządowym inwestorom, a oni z nami współpracują, korzystając ze środków UE iwłasnych.Dziękuję za rozmowę.
FOT. M. PSTRĄGOWSKA