2008-09-29 09:00Źródło: Przegląd prasy Bankier.plWraz z początkiem grudnia Anna Streżyńska, prezes UKE, podejmie decyzję odnośnie podziału Telekomunikacji Polskiej. Już teraz przygotowuje się na wypadek, gdyby TP chciała część usług detalicznych przenieść do Orange. Zdaniem Streżyńskiej TP chciałaby w ten sposób uciec od niektórych obowiązków wyznaczonych przez regulatora - podaje Parkiet.Prezes UKE jest zaniepokojona relacją wewnątrz grupy TP, między spółką matką a Orange. "Otrzymujemy skargi od operatorów. Toczą się postępowania w UKE i w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W związku z tym nasz niepokój nie ustał. Wręcz przeciwnie. Im dłużej się przyglądam tej sprawie, tym bardziej żałuję, że nie możemy przeprowadzić separacji własnościowej TP. Ona rozwiązałaby nasze problemy, ale należało ją wprowadzić przed prywatyzacją. Słusznie bowiem napisał francuski regulator rynku telekomunikacyjnego, że separacja funkcjonalna, czyli ta, którą chcemy przeprowadzić w TP, jest narzędziem mocno niedoskonałym. Przykład brytyjski pokazuje, że separacja funkcjonalna nie zastępuje innych instrumentów regulacyjnych, a jest instrumentem komplementarnym. Separacja nie zwalnia z regulowania nowo utworzonej jednostki. Zmniejsza prawdopodobieństwo zachowań dyskryminujących, ale go nie usuwa całkowicie" - mówi Streżyńska na łamach Parkietu.Z wywiadu przeprowadzonego z prezes UKE wynika, że choć TP i Orange są dwiema odrębnymi spółkami, to współpracują one ze sobą dyskryminując inne firmy z branży. "Przykładem może być tutaj usługa Orange Freedom i zawężenie marży, którą stosuje spółka. Chodzi o to, że TP znacznie podniosła ceny hurtowe za dostęp do swojej sieci, z której korzystają inni dostawcy internetu, obniżając jednocześnie opłaty za usługi oferowane przez spółkę córkę Orange. W ten sposób marża skurczyła się tak bardzo, że większość operatorów nie jest w stanie konkurować na rynku z ofertą Orange" - czytamy słowa Anny Streżyńskiej w Parkiecie.W Parkiecie czytamy, że UKE czeka do 6. listopada na opinię eksperta dotyczącą podziału TP. "Do 6 listopada czekamy na opinię eksperta. Myślę, że analizowanie tego dokumentu potrwa do końca miesiąca i na początku grudnia będziemy wiedzieć, jaką decyzję podjąć w sprawie podziału TP. Ekspert między innymi ma odpowiedzieć na pytanie, czy funkcjonalna separacja TP cokolwiek pomoże" - mówi Streżyńska.Grupa Telekomunikacja Polska jest największą grupą telekomunikacyjną w Europie Środkowej. Działa na rynku zarówno telefonii stacjonarnej, jak i komórkowej, oraz internetu i transmisji danych. Dodatkowymi usługami TP S.A. są radiokomunikacja, telefonia przywoławcza, radiotelefonia i łączność dyspozytorska.Więcej w Parkiecie, w artykule Piotra Dziubaka, pt. "Grupa TP dyskretnie przygotowuje się do decyzji UKE".DB